
Gazetka Reaktywacja 
Dawno, dawno temu jeden z naszych kierowców wpadł na pomysł aby team Wrath of Dead Drivers stworzył Gazetkę. Nasze wydawnictwo cieszyło się dość sporym zainteresowaniem jednak po trzech numerach założyciel tego przedsięwzięcia - CreativePL - zawiesił działalność.
Ale, ale... Nic w naturze nie ginie dlatego nastąpiła reaktywacja naszego wydawnictwa. I od razu są zmiany – będziemy pisać trochę mniej o scenie TM a więcej o życiu poza graniem. Dlaczego tak? Wszystko przez to, że każdy kto w miarę regularnie czyta polskie fora o TrackManii orientuje się co w trawie piszczy więc po co robić dublować informacje? Przybędzie autorów tekstów więc jak komuś nie będzie się podobał styl jednego z nich to będzie miał alternatywę. W miarę możliwości i pomysłowości będziemy organizować konkursy. Nie rezygnujemy natomiast z wywiadów z graczami bo one zawsze będą chętnie czytane.
Zapraszamy do lektury i pisania opinii. Miłego czytania.
Zaczynamy od tekstu Creative’a, który na tapetę wziął wybory prezydenckie i zbliżającą się drugą turę. Poczytajcie co ma do przekazania.
Witajcie drodzy czytelnicy.
W moim skromnym kąciku dziennikarskim będziecie mogli przeczytać co mnie zdenerwowało w danym tygodniu.
Dziś na tapetę bierzemy to, czym żyje cała Polska, a raczej trochę ponad pół Polski, czyli wybory prezydenckie. To, że Polacy nie chodzą do urn bo im się nie chce nie jest niczym nowym. W I turze wyborów do urn poszło prawie 17 mln polaków z 30 mln uprawnionych. I ja się pytam co z tymi 13 milionami? Owszem jakaś część nie mogła pójść, jest chora, leży w szpitalach, byli na wakacjach i nie wzięli karty aby głosować w miejscu innym niż miejsce zamieszkania bądź w ogóle nie wiedziała o wyborach (sic!). Ale na litość boską – wyżej wymienione przypadki to zaledwie garstka 400 – 500tys osób. Założę nawet hipotetycznie że tych osób będzie dwa miliony, ale co z reszta, co z 11 milionami Polaków?! Otóż reszta ma wyjebane w wybory, bo „ich głos nic nie zmieni”, nosz ku**a nóż w kieszeni się otwiera. Minęło ledwo 21 lat od uzyskania upragnionej demokracji, nasi dziadkowie walczyli w wojnie/nach o wolną Polskę, nasi ojcowie protestowali w Solidarności i co? I nic! Wstyd mi za was obywatele, nie tylko mi ale 17 milionów osób które poświeciły 10 min na oddanie głosu się za was wstydzą, że wam nie chce ruszyć się tyłka i spełnić waszego obywatelskiego obowiązku i wrzucić kartę do urny.
Marzę o społeczeństwie obywatelskim, o społeczeństwie które interesuje się własnym krajem, niezależnie od poglądów politycznych ponieważ pluralizm polityczny to jedna z lepszych rzeczy jaka może być. Inna sprawa to media które to większości polaków wskazują „jedyną i słuszna drogę”, ale to dłuższy temat na inny numer Gazetki. A najbardziej denerwuje mnie hipokryzja Polaków, prawie połowa nie poszła do urn, ale jak przychodzi co do czego to każda grupa społeczna zaczyna narzekać jak to jest źle i że trzeba to zmienić. Jasne, że trzeba to zmienić zróbmy tak jak jest w Belgii w której wybory są obowiązkowe a za nie pójście na wybory jest kara w wysokości 50 euro. Jak byliśmy w PRL każdy Polak który nie należał do PZPR marzył o wolnej Polsce. Teraz macie wybór więc poświęćcie 10 min z swojego życia i ruszcie tyłki do urn w drugiej turze wyborów. I tu mój mały apel, nie sugerujcie się mediami, poczytajcie plany wyborcze zarówno Kaczyńskiego jak i Komorowskiego i zobaczcie do którego wam bliżej. Bo jestem przekonany że z tych 17 mln osób które wzięło udział w wyborach jakieś 2 – 3 mln osób przeczytało plan wyborczy i kierowało się rozsądkiem, a nie mediami. Pamiętajcie ten kto nie odda głosu, nawet pustego, nie ma prawa krytykować!
Autor: CreativePL
Czas na długo oczekiwany wywiad z Bubu – człowiekiem mocno zasłużonym dla teamu WDD. Dzięki niemu nasza drużyna przestała tułać się po obcych serwerach i miała wreszcie swoje miejsce w Sieci. Wywiad przeprowadzany był w miesiącach zimowych.
Na początek standardowe pytanko, jak się nazywasz, skąd jesteś ile masz lat itd. ;)
Mam na imię Rafał, mieszkam w Poznaniu, lat 36
Jako osoba starsza wiekiem (porównując do ludzi grających w TM) to dlaczego Ciebie wciągnęła Cię ta gra i jak to się zaczęło?
Potrzebowałem rozrywki od trudów dnia powszechnego i koleś Preed, były gracz TM, zaproponował mi tę grę. Z początku pomyślałem „o Jezu, ale syf coś mi dał” , ale po głębszym zastanowieniu postanowiłem rozgryźć Trackmanię. Pierwsze mapy to porażka , zero opanowania MediaTrackera , ale cieszyłem się ze to moja mapa i jadę po niej. Trackmania ma wiele możliwości i tajemnic , że z początku siedziałem po 12 godzin dziennie tak mnie wciągała.
A kiedy ta przygoda sie zaczęła?
Dwa lata temu, jakoś latem i od razu zacząłem od United, bo Nations jeżdżę od 8 miesięcy , a cały czas grałem United i tam poznałem Wojtka DRACO i ABRADABA. Do WDD wciągnął mnie Abradab przez przypadek , ale to inna historia.
Czy przez te ostatnie 8 miesięcy przerzuciłeś się na Nations, czy nadal wierny jesteś środowisku United?
Nations jest super, fajni kolesie, technicznie ciężki do opanowania, drifty, powerdrifty, United znowu ma wiele środowisk i inna technika jazdy. Niestety jestem raczej Unitedowcem, ale polubiłem Nations.
Powracając jeszcze do Twojego wieku. Czy w twoim życiu pojawiła się już ta jedyna, a może masz już jakieś kinderki ;)?
Mam rodzinę, kochającą żonkę która wciąż mi kibicuje i jeździ w Trackmanii , ale ksywki nie zdradzę, mam wspaniałe dzieci i też juz pogrywają w tą gre.
Czyli rozumiem ze cała familia jest fanem Trackmanii tak ?
Oczywiście budują mapy , doradzają gdzie co postawić itp.
To osobiście pozdrawiam rodzinkę i życzę dalszego zapału, może wyrośnie nam jakiś młody Karjen. ;)
A coś z „kultury”? Lubisz poczytać dobrą książkę? Obejrzeć fajny film lub zanurzyć się w głębi muzyki?
Tak uwielbiam muze techno, rap hardrock, metal, ale wierny jestem formacji AC-DC. NIENAWIDZE CZYTAĆ KSIĄŻEK! Filmy fantastyka , horrory, kryminalne.
A jakieś konkretne tytuły filmowe zapadły ci w pamięć?
Piła, Pociąg z mięsem , Avatar fajny, jestem fanem Obcego, Predatora, Obcy kontra Predator.
A tak na co dzień, co Bubu porabia? (praca)
Jestem pracownikiem kolei :)
Zaobserwowałem że więcej zajmujesz się naszym serwem niż sama grą, czy lubisz bardziej szperać w kodzie niż jeździć;>?
To była konieczność, każdy team powinien mieć gościa od serwerów, od jazdy i grafiki to zespół. Uwielbiam tworzyć a serwer ma możliwości twórcze. Niestety nie posiadam wspaniałego skila więc postanowiłem zabrać się za serwer i doprowadziłem sie w tym do perfekcji ucząc przy tym Draco bo wiecznie istnieć nie będę.
Z tym nie przesadzaj masz 36 lat dopiero wiec młody jeszcze jesteś. A co wyniosłeś z zajmowania sie serwerem, w sensie czy dało Ci to cos więcej?
Opanowałem z początku Fasta i wziąłem się za Xaseco , przerabiałem pluginy, zastanawiałem się jak to działa, kombinowałem i wszystkiego uczyłem się bez czyjejś pomocy, podpytywałem troszkę, ale na zasadzie prób i błędów.
Jak wiemy, niedługo ma powstać nasz trzeci już serwer tym razem jednak w środowisku United. Czego oczekujesz po nim?
Tak United, oczekuje żeby przetrwał bo serwery united padają jak muchy, mam nadzieje że zagraniczniaki będą odwiedzać i będę promował nasz klan przy okazji. Stawiam na jeden envir bo takie jest zapotrzebowanie. Zobaczymy jak będzie klapa to zawsze idzie przerobić na Nations.
Ok, temat TM chyba już wyczerpaliśmy :) Lato już tuż tuż, planujecie jakieś rodzinne wakacje, a jak tak to gdzie?
Niestety ze względów finansowych ciężko z wakacjami będzie.
Czyli rozumiem wakacje w mieście tak :D?
Tak , jakieś okoliczne jeziorka zaliczymy :)
A jakim typem człowieka jesteś? Czy lubisz ciszę, spokój, wieś, czy raczej musi sie coś dziać i preferujesz miasto?
Lubię ciszę, miasto mnie już powoli wykańcza . Zajebiste czynsze, życie w mieście jest drogie. Marzę o wsi , ale żeby była komunikacja z światem PKS, kolej.
To już niestety koniec wywiadu. Jednak na koniec standardowe pytanie - chcesz coś powiedzieć od siebie, kogoś pozdrowić?
Pozdrawiam Anusię, Puszka i wszystkich którzy są i byli w WDD, a od siebie to jeżeli wytrwam to dalej będę aktywny w Trackmanii , klanu nie zmieniam , chyba, że mnie wywalą za starość. Haha
Dzięki za poświęcony czas, osobiście życzę powodzenia w życiu i dorobienia się wymarzonego domku nad jeziorem :)
I miłujmy się, i kochajmy się, bo na tym świecie panuje to co złe.
Autor: CreativePL
Po wywiadzie czas na skandal w związku z wyjazdem polskiej reprezentacji na finały ESWC do Paryża. Całą sytuacją zainteresował się Digger.

Beholder: "daliśmy d**y!" czyli wyjazd Team Poland na finały ESWC.
Od wczoraj (tj. 30 czerwca) na każdym polskim (i nie tylko) serwisie e – sportowym informacją nr 1 jest wyjazd naszej repry na finały ESWC do Paryża. A właściwie skandal z nim związany... Wydawać by się mogło, że po zaskakującym przebiegu polskich eliminacji ESWC na platformie TrackManii Nations Forever, gdzie w ostatniej chwili odwołano finały offline w stolicy i zdecydowano się przeprowadzić je przez Internet już nic nas nie zaskoczy. A jednak kolejny raz Beholder wykazał sie negatywnie na tym polu.
Nasza reprezentacja okazała się bardzo liczna bo to aż 28 osób, najwięcej osób z US, Frag eXecutors oraz BenQ.DELTAeSPORTS.COM. Zgodnie z planem nasza e – sportowa drużyna, miała wczoraj wylecieć wyczarterowanym specjalnie do tego celu samolotem i dotrzeć do Paryża. Jednak firma Beholder w dniu wyjazdu sprawiła wszystkim bardzo przykrą niespodziankę. Mianowicie wczoraj rano, na 3 godziny przed planowanym wylotem właścicielka firmy Beholder - Emilia Łączyńska wysłała SMS'a do wszystkich zainteresowanych osób, o następującej treści:
"Właśnie dotarła do nas wiadomość, że inwestor nie wpłacił pieniędzy za część licencji (pomimo, że Beholder z własnych pieniędzy uregulował część kwoty już jakiś czas temu) W związku z tym zewnętrzna osoba koordynująca projekt z przyczyn formalno – prawnych podjęła decyzję o zablokowaniu wylotu. Staramy się w obecnej chwili ustalić szczegóły i po zapoznaniu się z nimi zamieścimy komunikat na stronie internetowej. W związku z sytuacją jednak chcemy poinformować Was o zaistniałej sytuacji, natomiast wszelkie bieżące dokładne informacje można uzyskać pod numerem xxxxxxxx"
A oto komentarz Ziggy'iego dla serwisu gry – online.:
"Sytuacja jest dramatyczna, z organizatorem wyjazdu nie sposób się skontaktować. W tej chwili zjednoczeni z innymi drużynami staramy się ustalić czy Team Poland może wziąć udział w turnieju i w jaki sposób możemy się dostać na miejsce. Mamy 10:30, dokładnie za 24 godziny w Disneylandzie pod Paryżem ma odbyć się pierwszy mecz w Mistrzostwach Świata ESWC."
No po prostu brak odpowiedzialności i istna kpina z wszystkich osób, które zaufały sponsorowi. Sytuacja tych 28 osób była więc bardziej niż nieciekawa. Wydawać by sie mogło, że to przekreśla szanse na wystąpienie naszych ludzi na finałach w Paryżu. Jednak przedstawiciele organizacji multigamingowych wzięli sprawy w swoje ręce i mając dramatycznie mało czasu zaczęli poszukiwać alternatywnych środków transportu naszej drużyny do Francji. Zadanie mówiąc wprost cholernie trudne, bo juz następnego dnia o godz. 10 zaczynały się pierwsze rozgrywki...
W międzyczasie napływały wiadomości od graczy:
Około 11:00 od Sanczezika (FIFA): "Dostałem telefon – jedziemy tylko nie będziemy jechać razem , tylko będą wpychać nas w normalne loty."
Około 12: 30 od Loorda (CS): ham: "no ze mamy przyjechać na lotnisko" / ham: "i będziemy puszczani samolotami oddzielnie" / ham: "kto pierwszy ten od razu leci".
Z kolejnych na bieżąco aktualizowanych informacji wynikało, że część (15 osób) poleci samolotem, podczas gdy reszta będzie musiała zadowolić się 16 godzinną podróżą pociągiem (18 wyjazd z Warszawy -> 10 przyjazd do Paryża, z przesiadka w Kolonii). Jednak juz na tym etapie potwierdzono smutna wiadomość, że gracz WarCraft III - Paladyn (BVG) nie pojedzie na finały, gdyż nie miał możliwości na czas dojechać do stolicy, aby załapać się na pociąg.
O 14:53 pojawił się na lotnisku przedstawiciel firmy Beholder i krótko wypowiedział się na temat zaistniałej sytuacji: "daliśmy d.py"
Na początku samolotem miało sie zabrać 15 osób, jednak z upływem czasu okazało się, że poleca tylko trzy, a jeszcze później, że wyleciał jedynie Ziggy. Reszta ekipy miała jechać pociągiem i tak sie też stało. Najpierw była informacja, że są bilety, później jednak okazało się, że ich nie ma :) I wyruszyli z Warszawy na gapę, aby gdzieś po drodze dokupić bilety. Późniejsze informacje zdawały sie być uspokajające, jednak los znów zafundował dawkę mocnych wrażeń ;)
Po przyjeździe do Kolonii okazało się, że bilety które kupili nie były na całą podróż do Paryża i musieli sobie radzić na własną rękę, kolejny już raz... Dodatkowo nie mogli już kupić biletów. Wynajęli więc autobus i prawdopodobnie to nim dotrą w okolicach godziny 14 do Paryża. Nie wiadomo czy rozgrywki zostaną przesunięte aby dać im szansę gry, ale najprawdopodobniej tak będzie. Jest także bardzo negatywna jednak nie potwierdzona w chwili obecnej informacja, jakoby Kubenowi zostały skradzione dokumenty oraz sprzęt. Miejmy nadzieję, że to pomyłka. Mamy też jedną dobrą nowinę – zamiast Paladyna wystąpi inny gracz - Piotr "sLh" Michalski.
Jak widać wyjazd na ESWC przerodził się w nie lada przygodę dla naszej reprezentacji. Nie wiadomo dokładnie kim był tajemniczy inwestor oraz dlaczego dopiero w ostatniej chwili zorientowano się o braku płatności i odwołano zaplanowany lot, ale myślę, że takie rzeczy powinno się sprawdzać na długo przed wyjazdem. Tak czy siak Beholder nawalił i to koncertowo, bo przecież i tak w końcu sfinansował podróż repry, to dlaczego nie mógł uregulować wszystkiego wcześniej?
Pozostaje nam czekać na kolejne informacje o losach Polaków i zaciskać kciuki aby im sie udało i mogli pokazać na co ich stać w Paryżu. Bo przecież nie po to tyle przeszli aby później wrócić do domu z niczym... Najnowsze wiadomości z podróży naszych rodaków znajdziecie na CyberCenter, a dokładnie pod tym adresem: [link]http://cybersport.pl/newsy/pelny/Polska_reprezentacja_nie_leci_do_Paryza/0/0/0/1[/link]
autor: digger
I ostatni tekst w tym numerze Gazetki. Tym razem Crowmaster i jego krótka opinia na temat kierujących.
Wiecie jak najprościej podzielić kierowców poruszających się po drogach? Na tych z długą anteną na dachu i tych wolniejszych ;) Ale to niepełny podział dlatego postaram się dokonać głębszej analizy.
Pierwszy typ kierowców to Szybki Lopez – najczęściej występujący w samochodach służbowych. Taki człowiek jeździ najczęściej z prędkością sporo powyżej dopuszczalnej. Niestety nie zwraca wtedy uwagi na innych kierujących przez co naraża siebie i wszystkich dookoła na niebezpieczeństwo. Szkoda, że nic sobie z tego nie robi…
Drugi typ objawia się na trasie, najczęściej na prostej drodze. Typ nazywa się Plaster. Z pozoru niegroźny jednak przy wysokich prędkościach jego właściwości destrukcyjne rosną w zawrotnym tempie. Jak go rozpoznać? W praktyce bardzo łatwo bo jedzie prawie uczepiony do naszego tylnego zderzaka i tylko czeka na moment do wyprzedzenia. Niektórych można nastraszyć delikatnie wciskając pedał hamulca żeby zapaliło nam się światło stopu, ale nie raz i to nie pomaga.
Z Plastrem ściśle wiąże się kolejny typ. Na zatłoczonej drodze, gdzie nie ma miejsca na wyprzedzanie pojawia się kolejny rodzaj – Spychacz. Mimo braku miejsca taki gość pcha się do przodu. Jeśli brakuje mu miejsca do zakończenia manewru gwałtownym ruchem zmusza kierowcę obok do zjechania na margines. Najlepszym sposobem na takiego jełopa byłby zakup np. Poloneza rocznik ’90 lub jeszcze starszy i podłożenie mu się. Tylko kto później będzie się użerał w sądzie z takim dziwolągiem.
Odkąd zdałem egzamin i zacząłem jeździć bardzo nie lubię wzniesień. Z prostej przyczyny - nic nie widać co jest dalej. Niby są znaki, ale jak ich zabraknie to czasem trzeba ostro folgować żeby nie okazało się, że jest zakręt 90' a my lecimy do rowu. Co gorsza w takich sytuacjach pojawia się jeszcze jeden typ kierowcy - Goła Klata (od powiedzenia "wyskocz na gołe klaty"). Jego też, podobnie jak Plastra, nie da się nie zobaczyć bo w momencie dojazdu na szczyt wzniesienia dostrzegamy jadący na czołowe zderzenie samochód. W takiej chwili hamulce jęczą jak potępione, a na plecach pojawia się zimny pot. A wystarczyło by poczekać.
Teren zabudowany kiedyś się kończy dlatego teraz czas na miasto. Pierwszym typem miastowego kierowcy jest Ence Pence W Którą Skręcę. Objawy tej choroby są bardzo proste – jedzie taki ktoś środkowym pasem i nagle skręca na skrajny beż użycia kierunkowskazu. Bo w sumie po co? Zmęczy się taki, napoci bo to przecież ciężka fizyczna praca. Zresztą co będzie pokazywał gdzie ma zamiar skręcić, niech inni się domyślają. A jak się nie domyślą to zaraz będą widzieć.
No i kolejny… Tym razem miastowa odmiana Plastra – Cień. Najczęściej spotykany przy wyjazdach z bocznych uliczek. Jeśli myślicie, że zatrzyma się i przepuści was mimo, że sam toczy się powoli to trafiliście pod zły adres. On usilnie będzie się trzymał poprzedzającego go samochodu i nie zostawi wam nawet milimetra na włączenie się do ruchu.
Typ Daltonista widoczny jest na skrzyżowaniach. Najczęściej stoi pierwszy w kawalkadzie samochodów oczekujących na możliwość wjazdu na skrzyżowanie. No i tak czeka… czeka… czeka… zielone się zapali a on nadal czeka… podziwia krajobraz dookoła… czeka… Dopiero jak ktoś zatrąbi to się zorientuje co jest grane i pojedzie w żółwim tempie. Zdarza się również typ Daltonisty Niekulturalnego, który czasem pomacha pięścią i sypnie mięsem na trąbiących bo urazili jego dumę.
Z trąbiącymi też jest problem. W Nowym Jorku jest niepisana zasada Złotek Sekundy – jeśli się czeka na skrzyżowaniu, wpadnie zielone a my stoimy dłużej niż sekundę to mamy pewność, że zaraz usłyszmy całą gamę klaksonów. W Polsce też tak mamy, szkoda, że poza krzyżówkami też tak jest. Typ takiego kierowcy można określić jako Trębacz.
Jedną z największych zakał drogowych jest Komórczak. Objawów chyba nie trzeba tłumaczyć. Takiemu gościowi zdaje się, że da radę jedną ręką kierować, włączać kierunki i jeszcze zmieniać bieg. Jest to typ niegrzeszący inteligencją bo nie domyślił się, że już dawno dostępne są słuchawki na kablu albo Bluetooth. Ale co się będzie plątał lub przylepiał coś do ucha? Osobiście takich bym zatrzymywał i bez ostrzeżenia łał po mordzie.
Ostatni na liście, ale niemniej wkurzający od pozostałych. Nazywa się Pilot Wycieczek lub Przewodnik Stada. Po czym poznać? Po tym, że jedzie z prędkością patrolową po lewym pasie. I co z tego, że za nim cały sznur samochodów? I co z tego, że po prawym też jedzie jakaś łajza? On dumnie będzie prężył pierś za kierownicą i myślał jaki to ma zajebisty samochód bo nikt nie może go wyprzedzić. Do czasu…
A teraz Panie i Panowie, niech każdy się przyzna, który typ kierowcy do niego pasuje?
autor: crowmaster
Na koniec mamy jeszcze konkurs dla mapmakerów. Pomysł zapodał Digger i Crowmaster 
Zasady są bardzo proste. Ściągamy ten plik KLIK. Otwieramy go edytorem TM i robimy mapkę. Odgórnie ustalony jest start, meta oraz dwa CP - reszta leży w Waszych rękach. Waszym zadaniem jest przygotowanie mapki, która przypadnie go gustu największej liczbie osób z naszego teamu. Oto kilka zasad, których przestrzeganie jest mocno wskazane aby wziąć udział w konkursie:
- mapka techniczna na Stadionie,
- mod dzienny,
- długość trasy 40-50 sek.
- brak jazdy po piachu,
- brak wyłączników silnika, turbo, loopów i wallride'ów i jazdy po trawie (wyjątkiem jest niebieskie pole)
- ozdoby mile widziane, choć jeśli ich nie będzie to nic się nie stanie, to samo z Media Trackerem,
- brak hasła w celu sprawdzenia ustalonych elementów.
Przygotowane mapki prosimy wysyłać na adres crowmaster86@o2.pl, w temacie wpiszcie "mapka na konkurs" oraz nick. Na zgłoszenia czekamy do wtorku 13. lipca. Jeden gracz może wysłać tylko jedną mapkę.
No i słowo o nagrodzie. Najlepsza mapka oznacza przelew na wskazane konto sumy 6000cc.
Tak więc do dzieła!
autor: crowmaster
Na tym kończymy reaktywacyjny numer Gazetki. Mamy nadzieję, że się podobało. Czekamy na wszelkie opinie w tej sprawie. A kolejny numer już wkrótce.
Pozdrawiamy
Wrath of Dead Drivers
2. Wywiadzik? Bubu - pogromca xsaseco ;D a tak na poważnie, fajnie jest czytać wywiady bo można się dużo ciekawych rzeczy dowiedzieć ;) jak np. tego, że cała familia Bubu buduje mapy (teraz już wiem dlaczego są dobre ;D) albo tego, że może będzie 3 serw - United. Miałem nadzieję, że jednak powstanie i nadal takową mam, ALE jeżeli nie będzie na nim Ewolucji to mnie on nie obchodzi ;D Ewolucje RLZ !!
3. ESWC? ;D Tutaj po prostu nawet nie wiadomo co napisać nie używając brzydkich słówek oceniając Beholdera ale było minęło, chłopaki i dziewczyny, którzy są już tam myślą tylko o topowych miejscach ;)
4. Wg artykułu Crow`a jestem Szybki Lopez jadący na Spychaczu będąc Cieniem i Daltonistą (często niekulturalnym) i bawiący się w Ence pence w którą skręcę bądź czasami w Przewodnika stada mając Plaster na Gołej Klacie xD a poważnie to coś tam nie raz mi się zdarza zrobić głupiego ale wiadomo, że nie ma takiego idealnego kierowcy co mu nic się nie dzieje na drodze i jest mistrzem kierownicy, który nie ucieka ;D
Ehhh... Muszę się nauczyć pisać mniejsze komentarze ;D
Witamy, to już ósmy numer naszej Gazetki. Co w nim będzie? Creative opisał tym razem walke rządu z dopalaczami i "narkotykami", m
Tak tak, to znowu my. Przed wami kolejny numer Gazetki WDD. A w nim klika słów od Cretive’a na temat…., Fallen
Gazetka WDD #6Witamy w szóstym numerze Gazetki WDD. Tym razem z jednodniowym opóźnieniem, ale w końcu jest. A co w środku? Do poczytania b
Gazetka WDD #5Oto kolejny numer po reaktywacji Gazetki. W nim tekst Creative’a na temat psów i ich właścicieli, a Crowmaster dokonał nieobiektywnej
Gazetka WDD #4Gazetka Reaktywacja Dawno, dawno temu jeden z naszych kierowców wpadł na pomysł aby team Wrath of Dead Drivers stworzył Ga
Gazetka WDD# 3Witajcie już w trzecim wydaniu Gazetki WDD. W tym odcinku na tapetę weźmiemy Ordona, podpytamy o nowy projekt TMNF.pl oraz o startu
Gazetka WDD #2Witajcie w drugim wydaniu Gazetki WDD. W tym numerze znajdziecie wywiad z Anusią vel. Bożeną, przeczytacie o naszych zmaganiach w O
Gazetka WDD #1Witajcie w pierwszym wydaniu „Gazetki WDD”. Cieszymy się że byliśmy zasypywani masą pytań jak to będzie wyglądać,
Gazetka WDD - introWitajcie potencjalni czytelnicy :) Na początku chciałbym podziękować Botrexowi za dostęp do wspaniałej funkcji pis

odpowiedz